zabytki dolnego śląska

www.zabytkidolnegoslaska.com.pl

wiadomości pochodzą z:
współpraca

Gdy zaczynał pracę w Książu, zamek miał 40 tys. straty. Pięć lat później obroty wynoszą 10 mln, a roczny zysk to ponad milion złotych

 


Joanna Dzikowska: Proszę dokończyć zdanie: "W 2011 roku zamek Książ był..."

Krzysztof Urbański, były prezesem Książa:...tak samo piękny. I nieco bardziej pusty, mimo że do pracy przyszedłem w sierpniu, gdy trwał jeszcze sezon turystyczny. Było mniej zwiedzających, mniej remontów, mniej atrakcji.

Postanowiłem, że najpierw porozmawiam z pracownikami. Chciałem poznać zespół, żeby jak najlepiej go wykorzystać. Postawiłem sobie za punkt honoru: nie zwalniamy, pracujemy z ludźmi, którzy są już z Książem związani. Nie chciałem usłyszeć zarzutów, że na zamek wchodzę z własną ekipą i robię przemeblowanie. I udało mi się, bo z grona 50 osób tylko z dwoma musiałem się pożegnać.

Co panu mówili pracownicy?

- Pamiętali dawne czasy z początków pracy zamku, kiedy brakowało pieniędzy na ogrzewanie czy wynagrodzenie. Nie chciałem, żeby taka sytuacja kiedykolwiek się powtórzyła. Pieniądze na remont trzeciego piętra były już zorganizowane, ale okazało się, że potrzebujemy też na remont dachu. Był sierpień, a w listopadzie obiekty historyczne składają wnioski o dotacje na kolejny rok. Nie mieliśmy dokumentacji, trzeba było na szybko ją przygotować. To zawsze stresujące chwile, dotację można dostać albo nie.

Cały tekst: wroclaw.wyborcza.pl