zabytki dolnego śląska

www.zabytkidolnegoslaska.com.pl

Polish Czech English French German Italian Russian Spanish
współpraca

W związku z bulwersującą sprawą niszczenia zabytkowego dworu w Miechowicach Oławskich do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego skierowane zostało pismo stowarzyszenia Monitoring Zabytków modyfikujące odwołanie z dnia 05.08.2013 r. (MKOZ/967/08/13)

 

Pismo modyfikujące odwołanie z dnia 05.08.2013 r. MKOZ/967/08/13

 

 

Działając w imieniu Stowarzyszenia „Monitoring Zabytków” we Lwówku Śląskim (kopia regulaminu potwierdzającego uprawnienia do reprezentacji Stowarzyszenia w załączeniu), nawiązując do odwołania z dnia 05.08.2013 r. na postanowienie Nr 838/2013, wydane przez Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków dnia 24.07.2013 r., znak WRiD 5131.29.2013.IZS o odmowie wszczęcia z urzędu postępowania administracyjnego w sprawie wpisu do rejestru zabytków ruchomych polichromowanych stropów drewnianych, znajdujących się w renesansowym dworze w Miechowicach Oławskich, gm. Wiązów, powiat strzeliński, modyfikuję treść tego odwołania i stawiam w/w postanowieniu Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Nr 838/2013 z dnia 24.07.2013 r. następujące zarzuty:

 

1)    naruszenie art. 5 Konstytucji RP,

2)    naruszenie art. 3 pkt 1 i pkt 3  Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami

3)    naruszenie art. 4 pkt 1, pkt 2, pkt 3, pkt 5 Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami

4)    naruszenie art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. a) i lit. h) Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami

5)    naruszenie art. 10 ust. 2 Ustawy o ochronie i opiece  nad zabytkami

6)    naruszenie art. 7 w związku z art. 77 § 1 k.p.a.

7)    naruszenie art. 8 k.p.a.

8)    naruszenie art. 9 k.p.a.

9)    naruszenie art. 61a § 1 k.p.a.

 

oraz przepisów powołanych w uzasadnieniu nin. pisma i wnoszę o uchylenie względnie zmianę w/w postanowienia Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków.

 

Uzasadnienie

 

Stan faktyczny:

 

W Miechowicach Oławskich, gmina Wiązów, powiat strzeliński, województwo dolnośląskie, znajduje się dwór renesansowy z polichromowanymi stropami.

 

Krótka historia Miechowic Oławskich i samego dworu, sporządzona przez Damiana Dąbrowskiego, umieszczona w styczniu 2012 r. na stronie internetowej:

 

http://www.palaceslaska.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1537:miechowiceolawskie&catid=22&Itemid=55

 

Pierwsza wzmianka o miejscowości: 1268r.

 

Rys historyczny i stan obecny:

 

W 1359r. Miechowice Oławskie należały do braci Johannesa i Wroczko zwanych Harmansdorf (Huczko). Rok później właścicielem wsi był Mikołaj de Semansdorf, nazywany Huczko. W szesnastym stuleciu w posiadanie miejscowości weszli Pannwitzowie. W Miechowicach Oławskich wzmiankowani byli przedstawiciele tej rodziny: Hans von Pannwitz (zm.1547r.) i Caspar von Pannwitz (zm.1588r.). W 1592r. majątek przeszedł na własność barona Georga Friedricha von Kittlitza (zm.1625r.). Rodzina von Kittlitz w 1704r. sprzedała wioskę Ernestowi Leonardowi von Tschirsky (zm.1721r.). W posiadaniu rodu von Tschirsky dobra w Miechowicach Oławskich pozostały do 1764r. Ich kolejną właścicielką była wzmiankowana w 1783r. Pani von Barchim. Od 1809r. majątek należał do Carla Friedricha Ottona von Vattery i jego małżonki Karoliny Augusty von Paszkowsky. W 1845r. właścicielem posiadłości był Otto von Vattery. W 1886r. dobra liczące 173ha – w tym 150ha pól uprawnych, 15ha łąk, 4ha lasów i 4ha dróg i podwórzy gospodarczych – w dalszym ciągu były własnością porucznika Otto von Vattery. W 1891r. majątek odziedziczył Narciss von Woyrsch. Pozostał on jego właścicielem co najmniej do 1921r. W 1930 i 1937r. posiadłość należała do spadkobierców Narcissa von Woyrsch. W 1937r. dobrami zarządzał Pan von Heyne, a ich powierzchnia wynosiła 222ha, w tym 193ha pól uprawnych, 14ha łąk, 1ha pastwisk, 0,5ha stawów, 7ha lasów, 2,3ha liczył ogród,      a 4ha drogi i podwórza gospodarcze. Po zakończeniu drugiej wojny światowej majątek został znacjonalizowany. W 1946r. dwór w Miechowicach Oławskich oddano w zarząd Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej.

 

W latach dziewięćdziesiątych XX w. zabytek został zakupiony przez prywatnego inwestora. Od tego czasu do dnia dzisiejszego właściciele dworu zdążyli się już wielokrotnie zmienić. Niestety zmieniał się również stan budynku. Obecnie dwór to ruina przykryta folią imitującą dach. Dewastacja wyjątkowo cennego zabytku postępuje przy całkowitej bierności służb konserwatorskich i władz samorządowych, by nie wspomnieć już o jego właścicielu. Teren wokół dworu ogrodzony, budynek zabezpieczony przed wejściem. Do dworu przylega niewielki (1ha) park krajobrazowy, należący do gminy. Obok rezydencji znajdują się użytkowane zabudowania dawnego folwarku. Nad wejściem do jednego z budynków wtórnie wmurowana płaskorzeźba barokowa z pierwszej połowy XVIII w. Naprzeciw dworu, po drugiej stronie głównej ulicy Miechowic Oławskich, straszą dziś ruiny kościoła ewangelickiego pochodzącego z XV-XVI w. W zdewastowanej świątyni ciągle można jeszcze znaleźć resztki polichromii, kamienne detale oraz piękne płyty nagrobne. Ruiny kościoła nie są zabezpieczone przed wejściem i dalszą dewastacją.

 

Dwór

 

Renesansowy dwór wzniesiony w latach czterdziestych XVI w. przez Hansa von Pannwitza, rozbudowany pod koniec XVI w. przez barona Georga Friedricha von Kittlitza. W czasach późniejszych wielokrotnie przebudowywany: kolejne przekształcenia rezydencji miały miejsce w pierwszym ćwierćwieczu osiemnastego stulecia, około 1750r., w 1794r., w 1811r., w latach sześćdziesiątych XIX w. i w latach dwudziestych XX w. Budynek murowany z kamienia łamanego i cegły, pierwotnie potynkowany, wzniesiony na rzucie nieregularnego czworoboku, częściowo podpiwniczony, parterowy, z użytkowym dwukondygnacyjnym poddaszem, nakryty był wysokim dachem naczółkowym wykonanym z dachówki (obecnie zastąpiona folią). Fasada ośmioosiowa, z głównym wejściem poprzedzonym schodami, przerzuconymi nad pozostałościami dawnej fosy. W elewacji ogrodowej część środkową budynku podkreśla para lizen, ponad którymi trzyosiowa wystawka, zamknięta trójkątnym naczółkiem. Wejście od tej strony prowadzi na taras ze schodami, umieszczony na dziewiętnastowiecznej przybudówce. Przy jednej z bocznych elewacji niewielki kwadratowy ryzalit, a w narożu od strony zachodniej wykusz. W kilku miejscach ściany wzmacniają niskie szkarpy. Elewacje praktycznie pozbawione ozdobnych detali architektonicznych. Jedynie niektóre okna zachowały proste obramowania. Obecnie trudno znaleźć nawet ślady dekoracji sgraffitowej pokrywającej niegdyś dwór. Układ wnętrz trzytraktowy, z centralną sienią mieszczącą jednobiegową klatką schodową. Piwnice nakryte sklepieniami kolebkowymi i kolebkowymi z lunetami. Pomieszczenia parteru starszej części budynku zachowały sklepiania (kolebkowe, kolebkowe z lunetami i krzyżowe), w nowszej części stropy belkowe z dekoracją malarską z wzorem wici roślinnej. W pozostałych salach płaskie sufity. Brak zadaszenia budynku w ostatnich latach doprowadził zapewne do zniszczenia drewnianych stropów, a w dalszej perspektywie grozi zawaleniem sklepień”.

 

Ponieważ dwór (wpisany do rejestru zabytków pod numerem A/24/34/456/W), a zwłaszcza znajdujące się w nim renesansowe, drewniane, polichromowane stropy ulegają postępującej degradacji na skutek braku szczelnego pokrycia dachowego (od kilku lat więźba dachowa jest pokryta porwaną folią ! ), rynien i rur spustowych, Stowarzyszenie „Monitoring Zabytków” dnia 6 grudnia 2012 r. złożyło do Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, wniosek o wszczęcie   z urzędu postępowania w sprawie wydania nakazu konserwatorskiego z rygorem natychmiastowej wykonalności w związku ze złym stanem zachowania obiektu zabytkowego.

 

W ustawowym terminie, Barbara Nowak Obelinda - Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków, nie wszczęła tego postępowania ani nie odmówiła jego wszczęcia, zatem Stowarzyszenie wniosło do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego skargę z dnia 09.01.2013 r. na bezczynność organu administracyjnego.

 

Postanowieniem z dnia 15.05.2013 r.  Nr DOZ-OAiK-6700/93/13-[KB], Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego uznał skargę za zasadną i wyznaczył dodatkowy termin do załatwienia sprawy: 30 dni od daty doręczenia tego postanowienia. Ponadto, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego zarządził wyjaśnienie przyczyn i ustalenie osób winnych niezałatwienia sprawy w terminie, czego do dnia 28 sierpnia 2013 r. Barbara Nowak Obelinda - Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków -  nie wykonała, pozostając tym samym po raz kolejny w bezczynności.

 

Dnia 11 czerwca 2013 r. Stowarzyszenie „Monitoring Zabytków” złożyło do Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków wniosek o czasowe zajęcie zabytkowego dworu.

 

Powyższy wniosek został potraktowany jako wniosek o zajęcie renesansowych, polichromowanych stropów i dnia 17.06.2013 r. Barbara Nowak-Obelinda - Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków, wydała postanowienie nr 629/2013 o odmowie wszczęcia postępowania o czasowe zajęcie drewnianych stropów dworu w Miechowicach Oławskich, znak WUOZ.5145.2.2013.EK, wobec faktu, iż stropy po ich zdemontowaniu stanowiłyby rzecz ruchomą, a  wobec tego, by móc czasowo je zająć, potrzebne jest objęcie ich ochroną poprzez wpis do rejestru zabytków.  

 

Dnia 5 lipca 2013 r. Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków wszczął postępowanie w sprawie wydania decyzji nakazującej wykonanie prac zabezpieczających i przeprowadzenie robót budowlanych przy tym zabytku.

Wcześniej, dnia 4 lipca 2013 r., Stowarzyszenie „Monitoring Zabytków” we Lwówku Śląskim złożyło wniosek o wszczęcie z urzędu postępowania administracyjnego w sprawie wpisu do rejestru zabytków ruchomych, polichromowanych stropów drewnianych, znajdujących się w renesansowym dworze w Miechowicach Oławskich, oraz uznania Stowarzyszenia jako strony w postępowaniu administracyjnym.

 

Dnia 24.07.2013 r. Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków wydał postanowienie o odmowie wszczęcia z urzędu postępowania w ww. sprawie.

 

Barbara Nowak-Obelinda - Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków, odmowę wszczęcia postępowania uzasadniła głównie niemożnością wejścia do wnętrza zabytkowego dworu i  stwierdzenia, czy stropy nadal posiadają wartość historyczną, artystyczną lub naukową, czy też je utraciły (s. 2 postanowienia).

 

Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków jako argument odmowy wszczęcia postępowania podał też to, że dnia 05.07.2013 r. wszczęto z urzędu postępowanie zmierzające do wydania decyzji nakazującej wykonanie prac zabezpieczających i przeprowadzenie robót budowlanych przy zabytkowym dworze.

 

Stan prawny:

 

Ad) Naruszenie art. 5 Konstytucji, art. 3 pkt 1 i pkt 3 oraz art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. a) i lit. h) Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami

 

Na wstępie należy zaznaczyć, że ochrona zabytków stanowi ważny interes społeczny rangi konstytucyjnej, bowiem odwołanie do dziedzictwa kulturowego znajduje się w preambule ustawy zasadniczej, cytat:  „zobowiązani, by przekazać przyszłym pokoleniom wszystko, co cenne z ponad tysiącletniego dorobku”.

 

W art. 5 ustawy zasadniczej znajduje się natomiast deklaracja, że Rzeczpospolita Polska strzeże dziedzictwa narodowego.

 

Nie ulega wątpliwości, że organami najbardziej zobowiązanymi  do skutecznego strzeżenia dziedzictwa narodowego, są organy konserwatorskie, powołane w tym właśnie celu (art. 89 Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami).

Zgodnie z preambułą Konstytucji organy konserwatorskie mają obowiązek działać rzetelnie i sprawnie, wykonując powierzone im zadania.

 

Należy zaznaczyć, że zgodnie z art. 3 pkt 1 Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkam przez zabytek należy rozumieć nieruchomość lub rzecz ruchomą, ich części lub zespoły, będące dziełem człowieka lub związane z jego działalnością      i stanowiące świadectwo minionej epoki bądź zdarzenia, których zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową. Natomiast przez zabytek ruchomy należy rozumieć rzecz ruchomą, jej część lub zespół rzeczy ruchomych, o których mowa w pkt 1.

 

Zdaniem Stowarzyszenia stropy stanowią część budynku, zatem są częścią zabytku nieruchomego wpisanego do rejestru zabytków, natomiast – zdaniem Barbary  Nowak Obelindy -  Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków – aby można było je zająć w celu uchronienia przed zniszczeniem– muszą one zostać wpisane do rejestru jako zabytki ruchome (po  zdemontowaniu rzeczywiście stanowiłyby rzeczy ruchome).

 

Zgodnie z przytoczoną wyżej definicją, aby obiekt uznać za zabytek, musi on spełniać łącznie trzy przesłanki:

 

1)    musi to być obiekt będący dziełem człowieka lub związany z jego działalnością,

2)    musi stanowić świadectwo minionej epoki bądź zdarzenia,

3)    musi posiadać co najmniej jedną z następujących wartości: historyczną, artystyczną lub naukową (por. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20.10.2010 r. sygn. akt I SA/Wa 811/10, cytat: „W odniesieniu do przedmiotowej pozostałości zespołu budowlanego zostało uzasadnione, iż posiada ona zarówno wartość historyczną, artystyczną jak i naukową, chociaż do uznania nieruchomości za zabytek wystarczy by posiadała ona tylko jedną z tych wartości". Podobnie jest z zabytkami ruchomymi: muszą posiadać co najmniej jedną    z wymienionych w końcowej części przepisu art. 3 pkt 1 u.o.z. wartości, choć wartość ta musi iść w parze z przesłankami wymienionym w punktach 1 i 2).

 

Stropy będące przedmiotem niniejszego postępowania są niewątpliwie 1/ dziełem człowieka, niewątpliwie też 2/stanowią świadectwo minionej epoki, a także mają 3/ niewątpliwą wartość artystyczną, choć w ich przypadku - zdaniem Stowarzyszenia – można mówić także o wartości historycznej i naukowej. 

 

Wartość artystyczna stropów: wartość artystyczna to inaczej wartość estetyczna obiektu [Maksymilian Cherka (red.), Patrycja Antoniak, Komentarz do art. 3 ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, stan prawny: 2010.07.05].

Pomimo postępującej degradacji na stropach tych ciągle jeszcze widnieją polichromie przedstawiające motywy roślinne i okuciowe (zdjęcia stropów w załączeniu).

 

Wartość historyczna: wartość historyczna według powołanego Komentarza definiowana jest jako znaczenie określonego przedmiotu jako dokumentu znaczącego dla weryfikacji prawd historycznych lub upamiętniającego konkretne zdarzenia lub osobistości.

Budowniczym dworu w  Miechowicach Oławskich był  Hans  von  Pannwitz. 

 

O bogatej historii rodów Pannwitzów można przeczytać na niemieckiej stronie internetowej:

 

http://de.wikipedia.org/wiki/Pannwitz_%28Adelsgeschlecht%29

 

Należy również podkreślić, że kolejny właściciel dworu w Miechowicach Oławskich to baron Georg Friedrich von Kittlitz, żyjący w latach 1562 – 1625.

 

Rodzina von Kittlitz władała dobrami w Miechowicach Oławskich od 1563 do 1697 roku, kiedy to zostały one sprzedane rodowi von Tschirschky. 

 

Funkcje pełnione przez barona von Kittlitz:

 

a/  w 1570 roku został pełnomocnikiem zarządu księstwa brzeskiego i właścicielem dóbr w Miechowicach Oławskich;
b/  w 1580 roku został klucznikiem księcia Jerzego II na Legnicy i Brzegu;

c/  w 1585 roku Georg von Kittlitz występuje na Aichberge w Krzyżowicach jako radca u tegoż księcia; w 1586 roku obecny był przy kondukcie żałobnym tego księcia;
d/  w 1592 roku baron Georg Friedrich von Kittlitz, pan na Ocicach, Miechowicach Oławskich oraz Jeszkotlu zostaje powołany do Rady Książęcej przy księciu Joachimie Fryderyku na urząd doradcy i marszałka księcia brzeskiego; jednocześnie zachowuje przy tym urząd książęcego marszałka na tak długo, jak mu miał na to pozwolić wiek (stąd też urząd ten sprawował także za księcia brzeskiego Jana Chrystiana; w 1597 roku jako zaufany tego księcia objął rektorat we Frankfurcie nad Odrą).

Należy wspomnieć, że płyta nagrobna barona Georga Friedricah von Kittlitz znajduje się w Opolu na Wzgórzu Uniwersyteckim, dzięki zaangażowaniu Rektora Uniwersytetu Opolskiego prof. Stanisława Sławomira Niciei, którego działania - w przeciwieństwie do służb konserwatorskich - uratowały płytę przed zniszczeniem lub kradzieżą z niezabezpieczonych ruin późnogotyckiego kościoła w Miechowicach Oławskich.

 

Powyższe informacje pochodzą ze strony:  

http://www.dokumentyslaska.pl/epitafia/miejscowosci/opole%20uniwersytet.html

 

Ten krótki rys historyczny wskazuje, że baron von Kittlitz był postacią znaczącą w historii Księstwa Brzeskiego, w tym Miechowic Oławskich. Zatem stropy zdobiące dwór stanowią pamiątkę po zajmującym wysokie stanowiska urzędniku książąt brzeskich.

Trzeba też stwierdzić, że w „Studium historyczno – architektonicznym dworu w Miechowicach Oławskich” z 1990 roku, znajdującym się w archiwum konserwatorskim Dolnośląskiego Konserwatora Zabytków, jak również w karcie ewidencyjnej zabytkowego dworu, znajduje się więcej informacji dotyczących jego właścicieli, a zatem i właścicieli przedmiotowych stropów, którzy zaznaczyli się w historii samych Miechowic Oławskich, jak i regionu.

 

Niemniej już ten krótki rys historyczny jednego z właścicieli dworu wskazuje, że polichromowane stropy stanowią pamiątkę po pełnomocniku zarządu księstwa brzeskiego oraz zajmującego wysokie stanowiska urzędniku książąt brzeskich, tj. księcia Jerzego II na Legnicy i Brzegu oraz księcia Joachima Fryderyka, a zatem – w ocenie Stowarzyszenia i w świetle powołanego wyżej Komentarza – stropy te posiadają również wartość historyczną.

 

Wartość naukowa: wartość naukowa, wg wyżej powołanego Komentarza, to przydatność określonego przedmiotu do badań naukowych.

 

Z całą pewnością, pokryte polichromiami, renesansowe drewniane stropy mogą służyć specjalistom pod kątem badań naukowych, np. rozwiązań konstrukcyjnych tamtych czasów czy materiałów i technik, jakich wówczas używano do wykonania tych polichromii.

Reasumując: ponieważ stropy te są dziełem człowieka, stanowią świadectwo minionej epoki, posiadają co najmniej wartość artystyczną, a zdaniem Stowarzyszenia również wartość historyczną i naukową, są zabytkiem w rozumieniu art. 3 pkt 1 Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami.

 

Po zdemontowaniu ich (w celu zajęcia i uchronienia przed dalszą degradacją) stanowiłyby rzeczy ruchome, tym samym więc stanowiłyby zabytek ruchomy zgodnie  z art. 3 pkt 3 Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami.

Należy zauważyć, że skoro Stowarzyszenie, nie składające się z profesjonalistów, potrafiło dostrzec i należycie ocenić wartości zabytkowe (historyczne, artystyczne i naukowe) renesansowych, polichromowanych stropów, znajdujących się w renesansowym dworze, to tym bardziej podmiot profesjonalny, jakim niewątpliwie powinien być wojewódzki konserwator zabytków, nie powinien mieć trudności z ich dostrzeżeniem i właściwą oceną.

 

Tymczasem Barbara Nowak Obelinda – Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków,  tłumaczy odmowę wpisu, niemożnością wejścia do wnętrza budynku (!)  i dokonania oceny utraty przez te stropy w/w wartości. Skoro jednak wartość historyczna to m. in. związek z wybitnymi osobistościami, to nie trzeba oglądać przedmiotowych stropów, by stwierdzić, że stanowią one pamiątkę po postaci, która zapisała się na trwałe w historii księstwa brzeskiego. Wystarczyło jedynie poczytać np. w Internecie o historii dworu, ale przede wszystkim zapoznać się dokładnie z treścią dokumentacji konserwatorskiej, tj. „Studium historyczno-architektonicznym dworu w Miechowicach Oławskich” z 1990 r., czy kartą ewidencyjną zabytkowego dworu,  znajdującymi się w archiwum konserwatorskim Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu.

 

Należy też zauważyć, że wartość historyczna tego rodzaju (powiązanie obiektu z wybitną osobistością – wysokim urzędnikiem książąt brzeskich) predestynuje stropy do objęcia ochroną bez względu na stan zachowania – zgodnie z art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. h) Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami.

 

Ponadto, nawet jeśli wartość artystyczna polichromii na stropach uległa obniżeniu, to i tak zachowane w obecnym stanie polichromie predestynują stropy do objęcia ochroną – również bez względu na stan zachowania – także na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. a) Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami.

 

Tak więc tłumaczenie, że nie można objąć stropów ochroną, gdyż nie można zbadać stopnia zachowania wartości historycznych, artystycznych lub naukowych, są niezasadne, ponieważ tego typu zabytki winny być chronione na podstawie powołanych wyżej przepisów art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. a) i lit. h) Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami, których dyspozycje nakazują ich ochronę bez względu na stan zachowania.

 

W świetle powyższych wywodów stwierdzić należy, że Barbara Nowak-Obelinda jako Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków bezsprzecznie zaniechała wypełnienia obowiązków wynikających z art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. a) i lit. h) Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami.

 

Ad) Naruszenie art. 4 pkt 1, pkt 2, pkt 3, pkt 5 Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami.

 

Art. 4 pkt 1, 2, 3 i 5 Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami stanowią:

 

„Ochrona zabytków polega, w szczególności, na podejmowaniu przez organy administracji publicznej działań mających na celu:

 

1/ zapewnienie warunków prawnych, organizacyjnych (…) umożliwiających trwałe zachowanie zabytków oraz ich zagospodarowanie i utrzymanie;

2/ zapobieganie zagrożeniom mogącym spowodować uszczerbek dla wartości zabytków;

3/ udaremnianie niszczenia (…) zabytków

5/ kontrolę stanu zachowania i przeznaczenia zabytków”.

 

W Komentarzu do ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami pod red. Maksymiliana Cherki (komentarz do art. 4 Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami) podkreślono, że ochrona dziedzictwa narodowego stanowi ważny interes społeczny rangi konstytucyjnej (o czym Stowarzyszenie wspomniało wyżej), a w sposób najpełniejszy tę ochronę mogą sprawować organy konserwatorskie, wyposażone w odpowiednie instrumenty prawne.

 

Niewątpliwie takim instrumentem, który może zapobiec znacznemu lub całkowitemu zniszczeniu zabytku, jest objecie go ochroną poprzez wpis do rejestru zabytków.

 

Powyższe stanowisko potwierdza wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 25 stycznia 2008 r. sygn.. akt I Sa/Wa 1743/07, cytat: „W zasadzie między innymi temu powinna służyć ochrona zabytków tj. narzuceniu szczególnej ochrony zaniedbanych i podniszczonych zabytków, których stan się pogarsza, aby zapobiec ich całkowitemu zniszczeniu”.

 

Należy zauważyć, że Barbara Nowak-Obelinda – Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków, po wielomiesięcznym okresie bezczynności odnośnie do zabytkowego dworu, dopiero w wyniku skargi  Stowarzyszenia „Monitoring Zabytków” do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, który uznał ją za uzasadnioną – podjęła działania zmierzające do wydania decyzji nakazującej wykonanie prac zabezpieczających i przeprowadzenie robót budowlanych przy zabytkowym dworze. Niemniej jednak faktem bezspornym pozostaje, że przedmiotem tego postępowania jest sam zabytkowy dwór, natomiast przedmiotem pisma Stowarzyszenia z dnia 4 lipca 2013 r., znak MKOZ/942/07/13 były polichromowane stropy, zatem przedmioty obydwu postępowań są różne.

 

Należy w tym miejscu podkreślić, że renesansowe drewniane stropy, o dużej rozpiętości, a co za tym  idzie znacznej wadze, są obciążone dodatkowo glinianą polepą chłonącą i przetrzymującą wodę,  są zatem bardziej narażone na niekorzystne działanie warunków atmosferycznych niż sam budynek, który jest murowany. W jeszcze gorszej sytuacji znajdują się polichromie którymi pokryte są zabytkowe drewniane stropy, a więc szybciej i bardziej ulegają one niszczeniu na skutek braku szczelnego pokrycia dachu i dlatego wymagają szybszej interwencji niż remont samego budynku zabytkowego dworu.

 

Przypomnieć w tym miejscu należy, że zagrażający katastrofą budowlaną stan techniczny budynku, w tym postępująca degradacja stropów i więźby dachowej, to wynik wieloletnich zaniedbań Andrzeja Kubika – byłego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu, a następnie Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz jego następczyni Barbary Nowak-Obelindy – obecnego Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, którzy nie wywiązali się względem obiektu z obowiązków wynikających z art. 4 Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami. Dopiero działania zainicjowane przez Stowarzyszenie „Monitoring Zabytków”  we Lwówku Śląskim poparte przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego  w postanowieniu z dnia 15 maja 2013 roku, zmusiły Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków do zajęcia się rzeczonym obiektem.

 

Jednak – jak podkreślono wyżej – samo wszczęcie przez Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków postępowania zmierzającego do wydania decyzji nakazującej wykonanie prac zabezpieczających i przeprowadzenie robót budowlanych przy zabytkowym dworze, to w ocenie Stowarzyszenia stanowczo za mało.

 

Jeszcze raz bowiem należy podkreślić, że narażone na systematyczne zalewanie wodami opadowymi, drewniane stropy i pokrywające je polichromie, są bardziej narażone na zniszczenie, tj. mówiąc wprost: zgnicie (!!!) i zawalenie, niż murowane z kamienia i cegły ściany czy sklepienia renesansowego dworu.

 

Należy pamiętać, że decyzja nakazująca przeprowadzenie prac zabezpieczających i niezbędnych robót budowlanych przy zabytkowym dworze będzie musiała stać się ostateczna. Następnie właściciel, jeśli będzie dysponował „dobrą wolą” i środkami finansowymi (co jest mało realne obserwując obecny stan zabytku), będzie musiał wykonać projekt budowlany i program prac konserwatorskich, uzyskać decyzję konserwatorską zezwalającą na prace przy obiekcie zabytkowym, a na końcu pozwolenie na budowę.

 

Kruche, nadwyrężone przez czas i narażone na niekorzystne warunki atmosferyczne, polichromowane drewniane stropy, mogą po prostu tego nie wytrzymać, dlatego zdaniem Stowarzyszenia, niezbędne   w tym przypadku jest sprawne i szybkie działanie, zmierzające do objęcia ich ochroną i zapobieżenia zniszczeniu.

 

Aby uzasadnić nasze obawy dotyczące czasu, jaki jest niezbędny do wyegzekwowania wobec właściciela obiektu zabytkowego, nakazu konserwatorskiego mającego chronić zabytek przed zniszczeniem lub uszkodzeniem, przypominamy sprawę doskonale zachowanego pałacu we wsi Bożków w powiecie kłodzkim, która prowadzona była przez Kierownika Wałbrzyskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków  we Wrocławiu, a obecnie Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu, czyli przez Barbarę Nowak-Obelindę. W efekcie spóźnionych, nieudolnych i pozbawionych konsekwencji i determinacji działań Barbary Nowak-Obelindy, pałac w Bożkowie, będący jedną z najpiękniejszych rezydencji na Dolnym Śląsku, która przetrwała II Wojnę Światową, powojenne grabieże i ciężkie dla tak wielkich obiektów lata PRL – u, na oczach nas wszystkich, po sprzedaży go w prywatne ręce w 2006 roku, w ciągu zaledwie kilku lat został okradziony  i doprowadzony  na skraj ruiny. Zniszczeniu uległy głównie, zachowane doskonale pałacowe wnętrza, a wszystko w wyniku uszkodzeń i kradzieży obróbek blacharskich dachu  i skutecznego zabezpieczenia przed dostępem osób postronnych.

 

Jeżeli zatem w podobnej sytuacji, Barbara Nowak-Obelinda, jako  Kierownik Wałbrzyskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu, nie była w stanie szybko i skutecznie doprowadzić do zabezpieczenia dobrze zachowanego obiektu zabytkowego, to w ocenie naszego Stowarzyszenia, w przypadku dworu w Miechowicach Oławskich który znajduje się w katastrofalnym stanie, będziemy mieli do czynienia z takim samym scenariuszem, gdzie  działania Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu, będą toczyć się przez wiele miesięcy, a może nawet lat, co w ostateczności doprowadzi do zniszczenia renesansowych, polichromowanych stropów.  W załączeniu link ze zdjęciami  i artykułem o dewastacji pałacu               w Bożkowie.

http://www.zabytkidolnegoslaska.com.pl/index.php/zabytki-artykuly/blog/5562-palac-w-bozkowie-z-kazdym-dniem-jest-coraz-gorzej

 

Należy bezsprzecznie stwierdzić, że Barbara Nowak-Obelinda – Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków zrezygnowała z działań określonych w wyżej cytowanych przepisach art. 4 Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami.

 

Jednorazowej wizyty w Miechowicach Oławskich i lakonicznego stwierdzenia, że ze względu na zły stan techniczny nie można wejść do jego wnętrza, nie można uznać za podejmowanie działań mających na celu zapewnienie warunków prawnych umożliwiających trwałe zachowanie zabytku –  tj. polichromowanych, renesansowych stropów - oraz jego zagospodarowanie i utrzymanie (punkt 1 artykułu 4 Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami).

 

Nie można też tej wizyty uznać za podejmowanie działań zmierzających do zapobiegania zagrożeniom mogącym spowodować uszczerbek dla wartości tego zabytku, udaremnieniu jego niszczenia ani nie można uznać za działania mające na celu kontrolę stanu zachowania przedmiotowych stropów (punkty 2, 3 i 5 artykułu 4 Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami).

 

Konkludując: należy uznać, ze w stosunku do przedmiotowych stropów, jak i całego dworu Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków przez wiele lat pozostawał w bezczynności, nie interesując się ich losem, następnie na skutek działań Stowarzyszenia, a w konsekwencji nawet Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, podjął kroki co do samego dworu, które jednak nie mogą usprawiedliwiać braku działań określonych w art. 4 Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami, odnośnie do samych stropów.

 

Jeszcze raz bowiem należy podkreślić, że choć cały budynek jest w stanie katastrofalnym, to najpilniejszej interwencji wymagają zdaniem Stowarzyszenia drewniane, pokryte polichromią stropy.

 

Brak działań Barbary Nowak-Obelindy - Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków odnośnie do zabytkowych, renesansowych stropów, narażonych na działanie niekorzystnych warunków atmosferycznych bardziej niż sam zabytkowy dwór, jest niewywiązywaniem się z obowiązków wymienionych  w art. 4 Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami.

 

W tym miejscu, jeszcze raz należy przypomnieć wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 25 stycznia 2008 r. sygn.. akt I Sa/Wa 1743/07, cytat: „W zasadzie między innymi temu powinna służyć ochrona zabytków tj. narzuceniu szczególnej ochrony zaniedbanych i podniszczonych zabytków, których stan się pogarsza, aby zapobiec ich całkowitemu zniszczeniu”.

 

Ad) Naruszenie art. 10 ust. 2 Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami.

 

Art. 10 ust. 2 Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami. stanowi: „Wojewódzki konserwator zabytków może wydać z urzędu decyzję o wpisie zabytku ruchomego do rejestru w przypadku uzasadnionej obawy zniszczenia, uszkodzenia lub nielegalnego wywiezienia zabytku za granicę albo wywiezienia za granicę zabytku o wyjątkowej wartości historycznej, artystycznej lub naukowej”.

 

W przedmiotowej sprawie – jak wykazano wyżej – zachodzi uzasadniona obawa rychłego zniszczenia renesansowych, drewnianych, polichromowanych stropów, mimo to Barbara Nowak-Obelinda – Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków  zaniechała działań zmierzających do objęcia ich ochroną poprzez wpis do rejestru zabytków.

 

Ad) Naruszenie art. 7 w związku z art. 77 § 1 k.p.a.

 

Art. 7 k.p.a. nakazuje organom administracji publicznej dążyć do ustalenia prawdy obiektywnej, stanowiąc: „W toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli”.

 

Tak więc Barbara Nowak-Obelinda – Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków powinna również z urzędu podejmować wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego (do ustalenia prawdy obiektywnej), mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli.

 

Należy w tym miejscu przypomnieć, że właściwa ochrona zabytków to ważny interes społeczny rangi konstytucyjnej.

Ponadto należy przypomnieć, że zgodnie z preambułą Międzynarodowej Karty Konserwacji i Restauracji Zabytków i Miejsc Zabytkowych zabytki to nie tylko dziedzictwo jednego narodu – to również dziedzictwo wszystkich narodów (nawet jeśli to są skromniejsze zabytki – art. 1 Karty).

 

Biorąc więc pod uwagę, że mamy do czynienia z obiektem zabytkowym, którego zachowanie leży w interesie społecznym (nie zaś dopuszczenie do zniszczenia) – zgodnie z art. 3 pkt 1 Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami, biorąc pod uwagę, że ochrona tego obiektu stanowi ważny interes społeczny rangi konstytucyjnej, biorąc w końcu pod uwagę, że obiekty zabytkowe (nawet te skromniejsze) stanowią dziedzictwo wszystkich narodów, tym bardziej należało rzetelnie przeprowadzić postępowanie, dążąc do ustalenia prawdy obiektywnej.

 

Z kolei art. 77 § 1 k.p.a. stanowi, że organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy.

 

Należy więc stwierdzić, że ograniczenie się Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków do jednej wizyty w Miechowicach Oławskich i lakoniczne stwierdzenie, że skoro nie da się wejść do środka zabytkowego dworu, to nie da się też ustalić wartości historycznej, artystycznej lub naukowej stropów, z pewnością nie jest dążeniem do kompleksowego ustalenia stanu faktycznego ani nie jest wyczerpującym zebraniem (a tym bardziej rozpatrzeniem) materiału dowodowego.

 

Wartość historyczna to – jak wykazano wyżej – m.in. powiązanie z ważnymi postaciami z historii.

 

Nie trzeba wchodzić do środka dworu, by ustalić, czy był on (a tym samym będące wewnątrz stropy) powiązany z takimi osobami.

 

Skoro bowiem Stowarzyszenie potrafiło ustalić, że zabytek był z takimi postaciami związany, wykorzystując informacje ogólnodostępne pod w/w adresami internetowymi, to tym bardziej podmiot, który powinien działać profesjonalnie, nie powinien mieć trudności z dokonaniem takich ustaleń, zwłaszcza, że dysponuje kartą ewidencyjną zabytku i „Studium historyczno-architektonicznym dworu w Miechowicach Oławskich” z 1990 r., znajdującymi się w archiwum konserwatorskim Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu, które niewątpliwie zawierają więcej informacji na temat historii obiektu, a także zawierają niezbędną bibliografię, z którą Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków powinien był się zapoznać w ramach prowadzonego postępowania.

 

Ponadto zdjęcia stropów są również dostępne online, choćby pod adresami:

 

http://www.zabytkidolnegoslaska.com.pl/index.php/zabytki-artykuly/ochrona-zabytkow/14296-renesans-na-urzedniczej-lasce

http://www.zabytkidolnegoslaska.com.pl/index.php/zabytki-artykuly/ochrona-zabytkow/15327-strop-zabytek-ruchomy

 

Jeszcze raz należy podkreślić, że skoro Stowarzyszenie potrafiło dokonać tych ustaleń, to tym bardziej organ odpowiedzialny za właściwą ochronę zabytków, mający obowiązek działać profesjonalnie i rzetelnie, nie powinien mieć trudności z ich ustaleniem.

 

Stwierdzić w każdym razie należy, że Barbara Nowak-Obelinda -   Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków, zrezygnowała z kompleksowego wyjaśnienia sprawy, a wiec zrezygnowała z ustalenia prawdy w znaczeniu materialnym, a także zrezygnowała z wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia dowodów w niniejszej sprawie, tym samym naruszając art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.

 

Ad) Naruszenie art. 8 i 9 k.p.a.

 

Jak wskazano wyżej, postępowanie w niniejszej sprawie było prowadzone bardzo pobieżnie, by nie powiedzieć – niedbale. Jak wskazano wyżej, niedbałość organów konserwatorskich jest m. in. przyczyną katastrofalnego stanu zarówno dworu, jak i przedmiotowych polichromowanych stropów.

 

Organ odpowiedzialny za ochronę zabytków, prowadzący w taki sposób postępowanie dotyczące dziedzictwa kulturowego, pozwalający, by przez przykryty dziurawą folią „dach” lały się strumienie wody na renesansowe, zabytkowe stropy, pokryte malowidłami, z pewnością nie może budzić zaufania społeczeństwa.

 

Taki sposób postępowania w żadnym wypadku nie może być nazwany „wnikliwym”.

 

Ad) Naruszenie art. 61a § 1 k.p.a.

 

Barbara Nowak-Obelinda - Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków, odmówiła wpisu do rejestru zabytków przedmiotowych stropów, powołując się na art. 61 a § 1 k.p.a. Artykuł ten stanowi: „Gdy (…) z innych uzasadnionych przyczyn postępowanie nie może być wszczęte, organ administracji publicznej wydaje postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania”.

 

W niniejszej sprawie nie zachodziły uzasadnione przyczyny uniemożliwiające wszczęcie postępowania, gdyż – jak wykazano wyżej – stropy te mają wartość historyczną i jest to wartość tego rodzaju, która może być ustalona bez dokładnych oględzin obiektu - na skutek powiązania ich z ważną postacią historyczną (art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. h) Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami).

 

By ustalić tę wartość należało dokładnie zapoznać się z historią obiektu, co dla Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków powinno być o tyle łatwiejszym zadaniem niż dla Stowarzyszenia, że dysponuje kartą ewidencyjną i „Studium historyczno-architektonicznym dworu w Miechowicach Oławskich” z 1990 r., znajdującymi się w archiwum konserwatorskim.

 

Ponadto należy wskazać, że skoro Stowarzyszenie oraz inne osoby zamieszczające opisy tych stropów potrafiły zdobyć ich zdjęcia, tym bardziej nie powinno to stanowić aż takiej trudności dla organu, na którym spoczywa obowiązek strzeżenia dziedzictwa narodowego.

 

Należy stwierdzić, że polichromie (motywy roślinne i okuciowe), choć podniszczone, nadal widnieją na stropach (wyraźnie pokazują to zdjęcia, które są ogólnodostępne), tak więc podmiot profesjonalny, działający rzetelnie i wnikliwie, powinien objąć je ochroną bez względu na stan zachowania również na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 2 lit. a) Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami, ratując je przed zgniciem i zawaleniem lub przed wycięciem i kradzieżą, do jakiej doszło w pałacu w Gorzanowie, gmina Bystrzyca Kłodzka, w czasie gdy obiekt ten znajdował się pod nadzorem Barbary Nowak-Obelindy, pełniącej wówczas funkcję Kierownika Wałbrzyskiej Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków we Wrocławiu

 

Mając na uwadze powyższe argumenty, wnoszę jak na wstępie.

 

Ponieważ na Ministrze Kultury i Dziedzictwa Narodowego również ciąży obowiązek chronienia dziedzictwa narodowego – na podstawie preambuły Konstytucji RP w związku z jej art. 5 oraz art. 89 pkt 1 i nast. Ustawy o ochronie i opiece nad zabytkami, jak również ciąży na nim obowiązek ustalenia prawdy obiektywnej w niniejszej sprawie, wnoszę, by Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego wziął pod uwagę okoliczności przytoczone w tym odwołaniu, jak również poczynił z urzędu własne ustalenia, zmierzające do ustalenia tej prawdy.

 

Zatem wnoszę o dokładne, staranne, skrupulatne, wnikliwe i wyczerpujące odniesienie się do postawionych w niniejszym odwołaniu zarzutów, a także jak najpełniejsze dokonanie własnych ustaleń w celu ustalenia prawdy w znaczeniu materialnym.

Wnoszę również o kompleksowe, staranne przeprowadzenie postępowania dowodowego, do czego Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego – jako organ odwoławczy i organ administracji publicznej - jest zobowiązany na podstawie cytowanego art. 77 k.p.a..

 

Jednocześnie - ponieważ chodzi o cenne, polichromowane, renesansowe zabytki, które póki co narażone są na działanie deszczów – wnoszę, by Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego działał szybko i wnikliwie (art. 9 k.p.a.) oraz bez zbędnej zwłoki (art. 35 § 1 k.p.a.).

 

Po zakończeniu postępowania odwoławczego, proszę o wyłączenie z niego przesłanych fotografii wraz z płytą CD i przesłanie ich na adres Stowarzyszenia.

 

 

Prezes Stowarzyszenia „Monitoring Zabytków”

we Lwówku Śląskim

Arkadiusz Gutka