zabytki dolnego śląska

www.zabytkidolnegoslaska.com.pl

współpraca

Sala marmurowa, kolumnowa lub duża sala, to jedno z tych pomieszczeń w pałacu Marianny, które ma własną historię. Nawet dziś, stojąc w jej wnętrzu, mamy uczucie rozmachu i reprezentacyjnego charakteru tego pomieszczenia. To jedno z dwóch głównych pomieszczeń w całym pałacu. 

 


Budowa całego kompleksu to setki tysięcy godzin ciężkiej pracy. To nieustanna burza mózgów architektów i pomysłodawczyni. To również trud i ciężka praca wielu dziś bezimiennych pracowników- współautorów dzieła. Nawet nie próbuję sobie wyobrazić rozmachu prac przy budowie, skoro tylko do pierwszej części, czyli do budowy fundamentów, zatrudniono przeszło 250 robotników. Jesienią 15 października 1838 roku położono kamień węgielny. Tym samym zaczęła wyłaniać się wielka sala. Oczywiście nie od razu. Budowę pałacu rozpoczęto 20 kwietnia 1839 roku. Najpierw mury remiz, parteru. Powoli wyłania się bryła. W roku 1840 budowę pałacu wizytowała Marianna i właśnie wtedy zapadła ważna decyzja związana z budową, która miała wpływ na dzisiejszy wygląd całego pałacu, a szczególnie omawianej sali. Marianna stwierdziła, że z planowanych okien reprezentacyjnych pomieszczeń na piętrze widać będzie tylko mury powozowni i stajni. Nakazała wówczas rozebranie piętra stajni, na co nie zgodził się Schinkiel (budowniczy pałacu). Zaproponował on wówczas dobudowanie półpiętra, zyskując pomieszczenia dla służby, jednocześnie podnosząc poziom reprezentacyjnego piętra do takiej wysokości, aby nic nie zasłaniało widoku na okolicę. Jako ciekawostkę można dodać, że Marianna nie omieszkała wypomnieć w jednym z listów skierowanych do Schinkla, że był to jej pomysł.


Wraz ze śmiercią Schinkla to Ferdynand Martius przejął dowodzenie nad budową kamienieckiego pałacu. Jeszcze przed śmiercią Schinkla Martius podwyższył Wielką Salę o jedną kondygnację, czyniąc ją jeszcze bardziej reprezentacyjną. Lata mijały. Syn Marianny – Albrecht został właścicielem pałacu. Można z całą pewnością powiedzieć, że to właśnie on miał ogromny wpływ na wygląd wnętrz, sposób ich urządzenia, w tym wielkiej Sali - Sali przyjęć. W pomieszczeniu zawisły trzy XVI wieczne żyrandole. Stał tam przepiękny stół ozdobiony rzymskimi mozaikami. Kilka wspaniałych marmurowych stolików. Kolejny stół wykonany został z czarnego marmuru. Ściany Sali ozdobiono neogotycką boazerią o wysokości przeszło trzech metrów. Zdobiło ją wiele w mistrzowski sposób wykonanych snycerskich detali. Dodatkowo ściany upiększały dywany i zasłony firm Schmidt z Kowar oraz Gevers. Ze strzelińskiego granitu wykonano trzon dwóch kolumn. W pomieszczeniu ustawiono wiele drobnych cennych przedmiotów. Wiele cennych porcelanowych chińskich waz. Na ścianach zawisły ogromne portrety. Z Sali można było wejść na taras, z którego można do dziś dnia oglądać przepiękny widok na okolicę. 


Kolejną ciekawostką jest to, że sam taras od czasu do czasu wykorzystywała służba do celów gospodarczych… Wielkie trzepanie dywanów i wietrzenie pościeli na tarasie urządzano kilka razy do roku. Dość ciekawe zderzenie funkcji pomieszczenia w którym zapadło wiele ważnych decyzji i przyjmowano znakomitych gości. 


Sala przetrwała najazd sowietów nienaruszona… Oczywiście wywieziono dzieła sztuki… O dalszych losach nie warto pisać. My jako naród dopełniliśmy dzieła zniszczenia. Na szczęście nie zrealizowano pomysłu wyrwania przy pomocy helikoptera kolumn i zrzucenia ich z wysokości w ruinę całość filmując na potrzeby filmu.


Dziś los rozdał dobre karty. 9 lipca 2013 roku ogłoszono przetarg - Kamieniec Ząbkowicki, zamek (XIXw) prace konstrukcyjne-remont - budowlano - konserwatorski sklepień sali balowej oraz tarasu widokowego. Etap 1 - remont sklepień w sali balowej. Wygrała firma CASTELLUM Sp. z o.o. Czekamy na efekt prac!

 

Mateusz Gnaczy

Towarzystwo Miłośników Ziemi Kamienieckiej