zabytki dolnego śląska

www.zabytkidolnegoslaska.com.pl

współpraca
artykuły pochodzą z:

Przez stulecia dwór Sarny miał szczęście jako kwitnący majątek w rękach znamienitych familii Reichenbachów, Götzenów i Magnisów. Wojna łaskawie go ominęła, ale na tym tłuste lata się skończyły. Nie oszczędzili dworu czerwonoarmiści i polscy szabrownicy. Wprawdzie w latach 70. dokonano konserwacji bezcennych fresków w Kaplicy Św. Jana Nepomucena, ale pod zarządem państwowych firm i agencji perła Ziemi Kłodzkiej nieuchronnie zamieniała się w gromadę splądrowanych, niszczejących ruder. Wydawało się, że Sarny podzielą los setek zapomnianych rezydencji, które na Dolnym Śląsku podupadły i już nigdy się nie podniosły. I nagle, w 2010 roku zdarzył się cud.


Tak jak przed wiekami majątek w Ścinawce znów się stał przedmiotem zainteresowania arystokratów. Nieoczekiwany zamiar brytyjskiego następcy tronu, by przywrócić świetność dworu w odległej, prowincjonalnej Ścinawce, przysporzył rezydencji niezwykłej popularności. Ze słomianego zapału księcia Karola skorzystał Martin Sobczyk, zamieszkały w Warszawie wrocławianin, dziennikarz The Wall Street Journal, z zamiłowania śpiewak i miłośnik muzyki dawnej. I nie ma czego żałować, choć na pierwszy rzut oka w grudniu 2016 roku, można było zgadywać, czy to... rozbiórka czy odbudowa.


To jednak pozory. Przez minione 3 lata Sobczyk i jego wspólnicy, z pomocą środków rządowych i wojewódzkich, zrekonstruowali dach spichlerza, przywrócili powalone stropy dworu, przystąpili do remontu wieży, kończą odbudowę domu bramnego. A to przecież dopiero początek. Dwór czeka na nowy dach, kaplica na remont murów, malowidła na konserwację...


Na tym pobojowisku o biznesie można na razie tylko pomarzyć , czego nie można powiedzieć o działalności kulturalnej. Prawdziwego koncertu od niepamiętnych czasów nikt w kaplicy nie widział. Tymczasem pierwszy sezon muzyczny został zainaugurowany w Sarnach już latem 2015 roku!

 

Hannibal Smoke: Emplarium