zabytki dolnego śląska

www.zabytkidolnegoslaska.com.pl

współpraca
artykuły pochodzą z:

 

W 2015 roku kosztem 160 milionów zł miał wrócić do dawnej świetności legendarny pałac w Kopicach pod opolskim Grodkowem. Jednak po siedmiu powojennych dekadach dobrze wygląda tylko płot, który uchronił romantyczną, być może najpiękniejszą w Polsce ruinę przed całkowitym unicestwieniem.

Kopice miały kiedyś to wszystko, co daje niezachwianą przychylność losu i ogromną popularność: urodę, bogactwo i wspaniałą, wzruszającą opowieść. Któż nie słyszał o małej Joannie kruszącej serce odpychającego odludka, śląskiego milionera Karola Goduli. O testamencie, który uczynił z niej jedną z najbogatszych kobiet XIX wieku. Wreszcie głośnym małżeństwie Joanny i arystokraty Hansa Ulricha von Schaffgotscha, kalkulacjach dotyczących wielkich pieniędzy i znakomitego nazwiska, blednących jednak wobec szczerego uczucia i długiego, szczęśliwego związku.

Kopice były wielkim marzeniem tej niezwykłej pary urzeczywistnionym z pomocą natchnionego projektu Karola Lüdecke. Wyczarowana przez niego neogotycka rezydencja zdumiewała doskonałością kompozycji i wysmakowaną elegancją. Otoczony stawami urzekający pałac miał jeszcze sławnego współzawodnika w 60-hektarowym parku, który zdobił wspaniały drzewostan, ponad tysiąc rzeźb i niezliczone budowle.

Z dawnych Kopic przetrwało niewiele, magiczna melancholia zmarszczek na wodzie, zagadkowy labirynt parkowych ścieżek i namiastka wdzięku zaklęta w pozbawionych stropów murach, wieżach, wieżyczkach i kunsztownych detalach. Czar tego miejsca wciąż działa, przyciąga i oburza, bo Kopice to przecież architektura haniebnej masakry, dowód rzeczowy na nigdy nieukaraną podłość…

Zaczęło się po wojnie, z której wypieszczony przez Schaffgotschów majątek wyszedł nietknięty. Rychło do rabunku rzucili się czerwonoarmiści i szabrownicy, ciała Joanny i jej krewnych zostały przez osadników wywleczone z trumien i sprofanowane. Jeszcze w latach 50. minionego wieku pałac imponował, choć miejscowy PGR przeznaczył rezydencję na… magazyn zbożowy. Prawdopodobnie dla ukrycia nadużyć z tym związanych, obiekt podpalono, wypuszczając wcześniej wodę ze stawu. Następstwem zbrodniczej głupoty była tragiczna, opuszczona ruina przez pół wieku ogałacana ze wszystkiego, co da się spieniężyć lub wrzucić do pieca.

Jedyny poważny inwestor pojawił się w Kopicach dopiero w 2008 roku. Chorzowski Zarmen zbudował ogrodzenie, zatrudnił ochronę i odgruzował pałac, snując plany jego rekonstrukcji i budowy ośrodka rekreacyjnego na skalę europejską. Zgodnie z ówczesnym planem miał być gotowy w tym roku. Robót jednak nigdy nie rozpoczęto, bo lokalny samorząd wydał koncesję na wydobycie żwiru w sąsiedztwie pałacu. Zaskoczony inwestor postawił sprawę jasno: albo żwir, albo pałac. Z zabytkiem, który mógł być jedną z naszych ikon promocyjnych w Europie, wygrał żwir. Kopalnia z powodzeniem funkcjonuje od lat…

 

Hannibal Smoke: Emplarium